Lista wskazań medycznych do cesarskiego cięcia jest obszerna i nie podlega dyskusji. Coraz częściej jednak kobiety zabiegają o poród za pomocą cesarskiego cięcia ze strachu przed bólem i z lęku przed utratą atrakcyjności seksualnej. Co tracą? A co zyskują?

Wielu lekarzy uważa, że pacjentka, która panicznie boi się bólu na ogół źle współpracuje podczas porodu, poród się wtedy wydłuża i dziecko nadmiernie się męczy, co może wpłynąć na jego ogólny stan zdrowia. Dziecko z trudem urodzone narażone być może m.in. na niedotlenienie i mechaniczne urazy okołoporodowe. – Choć polskie prawodawstwo nie dopuszcza cesarskiego cięcia na życzenie, zjawisko to istnieje – przyznają nieoficjalnie ginekolodzy. I o ile są za tym, aby nie ograniczać zabiegów w przypadkach, kiedy są ewidentne wskazania, to uważają, iż należy eliminować zabiegi z naciąganymi wskazaniami, kiedy pacjentki przychodzą z naciąganymi zaświadczeniami o przebytych chorobach, kwalifikujących je do zabiegu. Kobiety powołują się na skaczące ciśnienie, bóle w krzyżach, czy choroby przebyte w dzieciństwie.- Jeden z profesorów ginekologii opowiadał mi, że pacjentka napisała mu oświadczenie, że nie wyraża zgody na poród siłami natury. Taka zgoda na poród fizjologiczny oczywiście nie jest potrzebna – zauważa lek. med. Leszek Juszczyk, ordynator Oddziału Położniczego Szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek w Krakowie. Zgody pacjenta wymaga tylko zabieg operacyjny. Jakby było inaczej, lekarze byliby w sytuacji, w której pacjenci decydowaliby o wskazaniach do operacji.

- Mimo że w Polsce nie można wykonywać cesarskiego cięcia na życzenie pacjentki, nie odbył się jeszcze w Polsce proces o wykonanie niepotrzebnego cięcia cesarskiego. Natomiast co roku odbywa się kilkadziesiąt procesów wytaczanych lekarzom z powodu właśnie nie wykonania cesarskiego cięcia! Trudno się więc dziwić lekarzom, że czasami ulegają pacjentkom i wykonują zabiegi – wyjaśnia Leszek Juszczyk.

 

Wskazania do cesarki

Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia tylko 10—15 procent wszystkich porodów powinno się kończyć cesarskim cięciem z powodów medycznych, tymczasem w bogatych krajach Europy i Ameryki Północnej jest to 20-30 procent porodów. W Stanach Zjednoczonych nawet prowadzono przez 5 lat program promujący naturalne porody, a mimo to cesarskie cięcie jest nadal nadużywane.

Podobna tendencja pojawiła się i w Polsce. W 1994 roku za pomocą cesarskiego cięcia na świat przyszło 13,3 procent dzieci, a w 2005 już 28 procent i tendencja wzrostowa utrzymuje się nadal, w 2008 roku liczba cesarskich cięć wynosiła 30 procent, tyle co średnia europejska.

- Coraz więcej kobiet zabiega o cesarskie cięcie – potwierdza dr Juszczyk. – Pragnę podkreślić dobitnie, że jest to operacja, która każdorazowo podyktowana powinna być jedynie koniecznością, a nie widzimisię pacjentki – mówi ordynator. Dodaje, że w ostatnich latach poszerzyły się wskazania medyczne do przeprowadzania cięć. Na przykład kiedyś nieliczne porody bliźniacze odbywały się przez cesarskie cięcie, teraz każda ciąża mnoga jest wskazaniem do wykonania tego zabiegu. Lista wskazań medycznych jest obszerna, są na niej m.in. wady serca matki, położenie pośladkowe dziecka u kobiety rodzącej po raz pierwszy, niewspółmierność porodowa, oznaczająca zbyt duże dziecko (od 4500 g) w stosunku do wielkości miednicy rodzącej itp.

Generalnie cesarskie cięcie zalecane jest, gdy poród naturalny może stanowić zagrożenie dla matki lub dziecka. Przeważnie już wcześniej wiadomo czy istnieją wskazania do operacji, niekiedy jednak decyzja jest podejmowana dopiero w czasie porodu w sytuacji nieprzewidzianych wcześniej komplikacji.

 

(źródło: www.eBobas.pl)