Paznokieć. Nierozerwalna część naszego ciała. Patrząc z naukowego punktu widzenia, paznokieć to rogowa osłona ostatniego członu palca u każdego ssaka naczelnego – w tym i u nas, ludzi. Pełni funkcje ochronne – z reguły przed szkodliwym działaniem czynników mechanicznych – oraz obronne. To pewnie dlatego kobiety tak o nie dbają…

Tyle tytułem wstępu, czym jest, a czym nie jest paznokieć. Teraz pojawia się kolejne pytanie. Z czego jest zbudowany? Nie jest to co prawda lekcja biologii, ale niech wam będzie – powiem wam co nieco na ten temat.

Paznokieć – a konkretniej mówiąc, płytka paznokciowa – zbudowany jest z dwóch blaszek – grzbietowej i podeszwowej. To całkiem logiczne, biorąc pod uwagę fakt, iż większość rzeczy posiadających grzbiet lub wierzch, musi posiadać i podeszwę – jakąś podstawę. Mniejsza jednak o to, jedziemy dalej z budową paznokcia. Blaszka grzbietowa – ta na górze – składa się z korzenia paznokcia, zagłębionego w skórze oraz tak zwanego paznokcia właściwego. Ten z kolei wyrasta na zewnątrz. Nasada paznokcia otoczona jest przez wał paznokcia wraz z obrąbkiem naskórkowym – od zewnątrz. Odpowiednikami paznokci są pazury – u zwierząt drapieżnych oraz kopyta – u ssaków kopytnych. Dość już jednak tej swoistej pogadanki naukowej, bo jeszcze mi tu ktoś zaśnie nad tym tekstem. A nie o to mi przecież chodzi.

Może trudno w to uwierzyć, ale można nie mieć paznokci. Dzieje się tak za sprawą wady wrodzonej, zwanej anonychią. Choroba ta występuje także w niektórych przypadkach łuszczycy.

Większość z nas jednak posiada paznokcie. Niestety jednak, niektórzy je obgryzają. Szkodliwy ten nawyk jest objawem stresu, głodu lub nudy, a dotyczy przeważnie dzieci w wieku od siedmiu do dziesięciu lat i nastolatków – choć, jak od każdej reguły, i od tej znajdą się wyjątki. Niestety nie jest znana dokładna przyczyna takich zachowań, istnieją jednak przypuszczenia, iż czynnikami je wywołującymi są w znacznej mierze stres i wszelakie problemy neurologiczne, zaburzenia osobowości, a nawet uwarunkowania genetyczne.

Czym by zachowanie to nie było spowodowane, ważne jest jedno – że wpływa ono niezwykle negatywnie na stan zdrowia. Nie chodzi tylko o deformacje paznokci, które wydają się być najmniejszym problemem. Obgryzanie paznokci może mieć negatywny wpływ na stan psychiczny osoby to robiącej. Ponadto, obgryzanie paznokci powoduje rozmaite nieprzyjemne sensacje w obrębie jamy ustnej – takie jak opryszczka lub zapalenie dziąseł. Nie warto więc obgryzać. Wręcz nie wolno. A tym wszystkim, którzy to czynią wciąż z nerwów czy innych przyczyn – błagam, kupcie sobie coś do pogryzania. Najlepiej jakieś pestki z dyni lub ze słonecznika. Czy coś w tym guście.

Można to jednak leczyć, nie martwcie się. Istnieją ku temu różnego rodzaju typy kuracji farmakologicznej, polegające na podawaniu choremu leków przeciwdepresyjnych lub też małych dawek środków przeciwpsychotycznych. Istnieje również terapia zachowawcza, polegająca na nakładaniu na palec źle smakujących substancji – nie jest ona jednak tak skuteczna, jak terapia farmakologiczna.

Dość jednak o smutnych rzeczach. Czas jeszcze na garść ciekawostek poświęconych paznokciom.

Paznokcie – zbudowane, podobnie jak włosy, z twardego białka czyli keratyny – zaczynają nam rosnąć już w trzecim miesiącu życia płodowego. I rosną przez całe życie. Tu pojawia się kwestia, często rozpatrywana jak świat długi i szeroki. Mianowicie, czy paznokcie rosną po śmierci. Otóż – nic bardziej mylnego. Mit ten spowodowany jest faktem, iż po śmierci skóra otaczająca paznokcie wysycha i marszczy się. Przez to odsłania płytkę paznokciową – wrażenie, że paznokieć urósł jest gotowe. Tak naprawdę, paznokcie rosną przez całe życie – i tylko w jego trakcie. Nie dajcie się więc zwieść.

Warto dbać o paznokcie i nie dopuszczać do ich uszkodzeń. Istnieją bowiem sytuacje, w których uszkodzony paznokieć już nigdy nie odrośnie. Z takimi przypadkami mamy do czynienia, gdy zajdzie uszkodzenie macierzy paznokcia. Czyli miejsca, gdzie paznokieć własnie powstaje.

Bardzo ważną kwestią jest także jak szybko rosną paznokcie. Opisuję i objaśniam. Generalnie rzecz biorąc, wzrost paznokcia od macierzy do końca palca trwa od trzech do sześciu miesięcy. Przeciętny zaś paznokieć rośnie w tempie prawie pół milimetra tygodniowo. Co więcej, paznokcie u rąk rosną szybciej niż te u nóg. Również latem obserwujemy szybszy wzrost paznokci, niż podczas pozostałych pór roku.

Dlaczego mamy słabe paznokcie? Ten akapit zainteresuje szczególnie panie. Częste moczenie i wysuszanie paznokci osłabia ich strukturę, tworząc je kruchymi. Ponadto mogą się rozszczepiać. Podobne działanie powoduje nadmierne używanie lakieru i zmywacza do paznokci. Warto więc – choć czasem – przystopować.

Summa summarum – trzeba zawsze i wszędzie dbać o paznokcie, no bo przecież przez życie trzeba iść z pazurem!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here