Kiedy_twoja_zlosc_1a
Tytuł: KiedyTwoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców.
Autor: Matthew McKay, Patric Fanning, Kim Paleg, Dana Landis

Złościsz się czasem na swoje dziecko? Krzyczysz na nie? A potem masz ochotę sama/sam dać sobie karę? Czasem głupio, że jakaś błaha rzecz wyprowadziła Cię z równowagi? Niby można powiedzieć, że to się zdarza, że to normalna reakcja rodzica, który pełni wiele ról na raz i czasem ma dość wszystkiego…Wyjaśnienie się zawsze znajdzie, … tylko po co w to brnąć dalej? W zasadzie z takim pytaniem wzięłam się do czytania tej książki. Na wstępie po koniecznych wyjaśnieniach po co ta książka, autorzy – zespół psychologów pokazują prosty, choć bolesny dla czytającego rodzica, mechanizm wyrządzania dzieciom krzywdy poprzez złość. Omawiają wyniki badań nad wpływem złości rodziców na ich dzieci tu i teraz, jak i w przyszłości. Tych danych nie przytaczam – warto je przetrawić samemu. Oczywiście mamy prawo do odczuwania złości, do bezradności…, tylko czy znamy ich przyczyny, czy wiemy co leży u podstawy naszego krzyku, szarpania za rękę etc.? „Jeśli związek między przemocą a złością jest faktem, znaczy to, że dzieci płacą wysoką cenę za naszą nieumiejętność znalezienia innych form dyscyplinowania” – twierdzą autorzy. Nie oceniają jednak dlaczego tak się dzieje, ale proponują by każdy znalazł klucz dla i do siebie. W kolejnym rozdziale jest więc test. Tu zacięłam, bo nie znoszę tego typu początków, ale mimo wszystko spróbowałam. Nie żałuję. Przebrnięcie przez test jest przeglądaniem się sobie w lustrze. Niestety, prawdziwym. Tyle, że wynikiem nie jest wyrok „jesteś złą matką/ojcem”; rezultatem staje się wytyczona zgodnie z potrzebami i możliwościami rodzica, ścieżka zmiany. Uff, tu można złapać oddech, przyjrzeć się sobie, dać upust emocjom i … podjąć się wprowadzenia zmiany. Dalsza część ujawnia, że złość maskować może nasz strach o dziecko, zmęczenie, bezradność, ale i stres. A stres plus myśl- zapalnik, to najlepsza pożywka dla naszej złości. Jakie są te myśli zapalniki? Zależy od osoby, od sytuacji, ale tu zaczyna się część praktyczna książki. Jest czas na zidentyfikowanie swoich lęków, stresu i myśli napędzających reakcję krzywdzącej złości. Po tym przychodzi krok następny, czyli poznanie przyczyn takiego a nie innego zachowania naszego dziecka – przyjrzenie się jego temperamentowi, zachowaniom typowym dla wieku, dziecięcym potrzebom oraz temu, w jaki sposób często sami wzmacniamy u dzieci te zachowania, które najbardziej nas denerwują. I krok po kroku autorzy przechodzą z nami przez proces zmiany proponując pracę indywidualną, która wymaga czasu i refleksji, ale dającą rodzinie i jej członkom indywidualnie ogromne korzyści. To jest rzadki typ poradnika, który nie daje gotowych recept, ale zachęca do znajdowania własnych rozwiązań, w oparciu o swój temperament i doświadczenie.

Książka napisana jest w zwięzły i klarowny sposób, a tłumaczenie zrobione niebywale starannie. Całość jest spójna i ułatwia pracę z trudnym tematem własnej złości. Nikt nie obiecuje, że będzie to proste, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że rezultaty są widoczne od razu i to gołym okiem, a nawet uchem. Sąsiadka niedawno mi powiedziała, że teraz dużo rzadziej słyszy mój podenerwowany głos na schodach. Dodatkowym, ważnym punktem tej książki jest także zajęcie się stresem, jaki generują różne zdarzenia dnia codziennego, także sytuacje konfliktowe. I tu znów, bazując na własnych możliwościach i preferencjach można stworzyć dla siebie kilka pomocnych kotwic, narzędzi, by z tym stresem sobie radzić. Dla mnie książka bezcenna. AS